Moja wakacyjna TOP 3-ka zmysłowych rozkoszy ;D

Tak, żyję i mam się dobrze 🙂

Chciałam Wam przedstawić moją wakacyjną wielka 3-kę zmysłowych rozkoszy 🙂 To takie mega rozpieszczacze- bez każdego z tych kosmetyków można żyć, ale z nimi jest zwyczajnie przyjemniej… o wieeele przyjemniej. Kupiłam z myślą o tym co może steranej matce, czyli mi, przypomnieć, że jest istotą sensualną.

LA MER i Nuxe - nic więcej mi nie potrzeba

LA MER i Nuxe – nic więcej mi nie potrzeba

Uwielbiam słoneczną linię LA MER za zapach i właściwości pielęgnujące. The reparative body sun lotion spf 30, z założenia kupiłam na szyję dekolt, ramiona i dłonie, ale w sytuacjach awaryjnych zdarzyło mi się smarować nim twarz i sprawdził się doskonale nawet pod makijaż, bo nie zostawia tłustej warstwy i ma obłędny, powtarzam obłędny zapach!

LA MER The reparative body sun lotion spf 30

LA MER The reparative body sun lotion spf 30, 200ml

Zasadniczo się nie opalam, nie wystawiam na słońce, nie lubię opalenizny i już. Z 1,5 rocznymi dziećmi moje przekonania poszły się ***, okazało się, że wystawianie się na słońce jest nieuniknione. Jestem złociutka jak dawno mi się nie zdarzyło. Bardziej niż zwykle chciałam więc zadbać o dobrze nawilżenie i odżywienie skóry ciała. The Reparative Body lotion LA MER spisał się w tej roli na medal. Ma lekką nietłustą konsystencję, która zostawia na skórze delikatny ochronny film nadający skórze naturalnego balsku. No i znowu ten zapach… jestem uzależniona.

LA MER The reparative body lotion

LA MER The reparative body lotion, 200ml

Wisienką na torcie jest tu aromatyczny eleiksir od Nuxe, łagodny i delikatny zapach… dla domu 🙂 jest kremowo, ziołowy z nutką świeżo skoszonej trawy. W lecie kiedy wszelkie zapachy staja się nieznośne jego delkiatność była proawdziwym ukojeniem. Świetny do prasowania (tak, to taki akcent matczyny ;D)

NUXE Spa Le Parfum d'ambiance

NUXE Spa Le Parfum d’ambiance

Buziaki dla wszystkich, którzy czekali 😉

Reklamy

8 responses to “Moja wakacyjna TOP 3-ka zmysłowych rozkoszy ;D

  1. Super, że wróciłaś! Martwiłam się 🙂 Muszę te La mery powąchać w jakiejś Sephorze przy okazji, ciekawa ich przez ciebie jestem! Zapachy domowe lubię z Yankee Candle.

    • Hej, też fajnie Cię czytać 🙂 LA MER jest w PL chyba tylko w Douglasie, przynajmniej na początku lata jeszcze był… Wstyd przyznać, ale yankee candle jeszcze nie miałam okazji wypróbować… ale to dla tego, że jakoś nie widzę palenia świeczek przy biegających i ciekawskich maluchach 😉

  2. Ten balsam z La Mer jest świetny, również go posiadam i ten zapach jest chyba największym plusem tego produktu.
    Pozdrawiam 🙂
    irrating.wordpress.com

    • Ha, czyli wiedzą co robią 😉 Ja mega lubię jeszcze to, że przy świetnym nawilżeniu nie maże się i wchłania w mig, a skóra jest naprawdę aksamitna w dotyku- choć mam wrażenie, że to raczej zasłucha związków filmotwórczych niż długofalowy efekt 😉

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s