Kolorówkowe hity ostatnich miesięcy- NARS, LANEIGE, Shiseido, Guerlain, Givenchy

Moja top lista kosmetyków kolorowych będzie krótka. Kolorówkę stawiam zdecydowanie za pielęgnacją- w zasadzie na szarym końcu;) Kosmetyki kolorowe naprawdę nic nie pomogą jeśli cera będzie zaniedbana, w złym stanie, czy w ogóle chora… Zdecydowanie więc jestem za inwestowaniem w pielęgnację, a kolorówka to taka wisienka na torcie.

kolorowi ulubieńcy 2014

kolorowi ulubieńcy 2014

W ubiegłym roku kilka razy dopadł mnie zakupowy amok, w którym to radośnie i bezrefleksyjnie weszłam w posiadanie różnych mniej i bardziej przydatnych kosmetyków kolorowych:) O tym możecie poczytać min. tu:) Większośc niestety przydatna mniej lub wcale. Chętnie zrobiłabym anty ranking, ale myślę sobie, że to co fatalne dla mnie może być cudownym kosmetykiem dla innych… i odwrotnie;)

Napiszę Wam co polubiłam i co zostanie ze mną na dłużej.

1. Jedyne i niepowtarzalne prasowane meteorytki 00 Blanc de Perle Guerlain. Nigdy nie miałam lepszego rozświetlacza- bo w takim charakterze ich używam i są naprawdę magiczne:)

prasowane meteoryty Guerlain 00 Blanc de Perle

prasowane meteoryty Guerlain 00 Blanc de Perle

Trochę taki negatyw konturowania bronzerem nimi robię- a więc rozświetlam kości policzkowe i policzki w ogóle (tak żeby były pełniejsze- nie cierpię policzków przeciętych bronzerem by ‚uwydatnić’ kości policzkowe, brr…) , grzbiet nosa i między oczami/czoło i dodatkowo niestety coraz głębsze linie nosowo-wargowe, trochę w kącikach ust i w dół. Cera momentalnie odzyskuje  świeżość i blask.

prasowane meteoryty Guerlain 00 Blanc de Perle

prasowane meteoryty Guerlain 00 Blanc de Perle

Cudowna rzecz dla bledziochów, ale uwaga- bardzo mocno odbija światło, więc łatwo może wyglądać nienaturalnie np. w blasku fleszy- jak widzę na jakichś pudlach itp. posty typu ‚makijażowe wpadki gwiazd’ to myślę sobie, że czegoś w tym stylu musiały użyć ich makijażystki:) Bo warstewka pudru, której w zasadzie nie widać w ostrym świetle ujawnia prawdziwą moc jego odbijania.

 

2. Wystarczy, że puder ma w nazwie snow i muszę go mieć:) W przypadku NARS‚a Snow to strzał w 10tkę. Puder jest lekki i pół-transparentny, pół- bo lekko rozjaśnia, co niezastąpione przy zbyt ciemnych podkładach… Spowija twarz pięknym satynowym (niematowym) woalem i utrwala makijaż na wiele godzin. Opakowanie jest niestety ogromniaste, mało poręczne i strasznie się fajda… Przy próbie aplikacji puder jest wszędzie, więc jest to zdecydowanie cegła na toaletkę a nie gadżet dla fanek robienia makijazu w korku w drodze do pracy;D

NARS Loose Powder SNOW

NARS Loose Powder SNOW

 

3. Piękna ‚smocza’ czerwień od Shiseido (RD 514). Kolor dla brunetek i blondynek. Piękny i nasycony- w sytylu starego barolo, z leciutko rudo-brązowym tonem. Pomadka kremowa i mocno napigmentowana. Dobrze trzyma się na ustach, ma eleganckie satynowe wykończenie i nie wysusza.

Ja dodatkowo uwielbiam ją za opakowanie:) O ile nie jaram się opakowaniami kosmetyków pielęgnacyjnych, a ich walory interesują mnie jedynie w dziedzinie skuteczności przechowywania składników aktywnych, to jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe jest to dla mnie ważny element- musi cieszyć, po prostu:) Mam ogromną słabość do czerwonych szminek i o wyborze kolejnej decyduje często właśnie opakowanie- tu jest ciężkie i metalowe, cudownie leży w dłoni- lubię czuć ten ciężar i chłód- to baaaardzo seksowne 🙂

 

4. Poducha LANEIGE BB Cushion SPF 50+ PA +++

To mój pierwszy bb w poduszce i muszę przyznać, że jest moc. Co więcej mam podskórne przeczucie, że nie tylko ten egzemplarz jest tak cudowny i to raczej nie wyjatek a reguła:) Teraz rozumiem czemu Koreanki za nimi szaleją. O poduszkowych podkładach dowiedziałam się przypadkiem u 2catsinjapan, która jest ich prawdziwą koneserką- jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tych cudach, koniecznie ją poczytajcie! Moja poducha jest mega prosta w aplikacji, a makijaż nią wykonany praktycznie niewidoczny- to naprawdę nowa jakość podkładu.

Trwałość nie jest może najmocniejszą stroną tego kosmetyku, ale bez przesady- nałożony na bazę trzyma się kilak ładnych godzin. Po za tym doskonały efekt wynagradza to, że z balów musiałabym uciekać, nieprzymierzając niczym kopciuszek… no cóż, w pewnym wieku taka wada to w sumie zaleta- snu nigdy za wiele;D Poducha tak mnie zajarała, że kolejna jest już w drodze:)

 

5. Korektor Givenchy Mister Light– to mój absolutny kolorowy KWC. Po prostu nie ma nic lepszego na cienie pod oczami. Doskonale je niweluje i rozświetla spojrzenie, bez obciążania delikatnej skóry wokół oczu. Mój kolor to 2 Mister Milk. Doskonałość i kropka:)

Givenchy Mister light 2 Mister Milk

Givenchy Mister light 2 Mister Milk

Swatch Givenchy Mister light 2 Mister Milk

Swatch Givenchy Mister light 2 Mister Milk

A jak u Was z kolorówką? Co kochacie, a czego nienawidzicie?:)

Reklamy

24 responses to “Kolorówkowe hity ostatnich miesięcy- NARS, LANEIGE, Shiseido, Guerlain, Givenchy

  1. O Matyldo, kolorówka *______________* Ja mam chorobę kolorówkową niestety.
    Moje TOP wszechświata kolorówkowego:
    1 – na zawsze (tzn. nie na zawsze, bo była seria limitowana i teraz będę w żałobie) krem CC od Armaniego. Filtr 35, kolor MIODZIO (miałam 02 i 03, oba BOOOOSKIE), pięknie rozświetla, wyrównuje, NAWILŻA, się trzyma i jeszcze ładnie pachnie! I jest wydajny! I wygląda super naturalnie. Jednym słowem: IDEAŁ.
    No.
    2. – Shimmer brick od Bobbi Brown – kolor pink quartz. Mój ukochany rozświetlacz. Nie robi tego okropnego czegoś na twarzy po spotkaniu z aparatem 😉
    3 – Maskara Eyes to Kill Armaniego. Kolejny IDEAŁ.
    4 – Cienie w kremie Bobbi Brown: malted, cement, brown metal – błyskawiczny, natualnie wyglądający, piękny makijaż oka przy pomocy palca. JEDNEGO!
    5 – wiem, wyjdę na fanatyczkę, ale… szminki Armaniego są naprawdę boskie, a z nich najbardziej kocham 202 z serii Sheers.

    Co to za szałowe BB? Gdzie to mogę kupić? 😀
    I w ogóle weź poleć coś fajnego azjatyckiego 😉
    Aaaach! Mam idealny krem nawilżający! Z Esthederm! Biała seria, strikte nawilżająca. Jest super 🙂 i działa! 😉
    Dawno mnie tu nie było! Aaaaa, w ogóle robiłam podejścia do witaminy C. Skończyło się kolejnym dramatem. Floretyna od SkinCeuticals wskakuje na pierwsze miejsce podium największych kosmetycznych rozczarowań 2015.

    Pozdrawiam! 😉
    Kinga

    • Penny, cuda jak zwykle mi tu polecasz! CC Armaniego koniecznie spróbuję, bo próbowałam podkładu i miał piękny kolor, ale mnie suszył i był widoczny, CC może być strzałem w 10tkę:)

      Ja swoją poduchę kupiłam na truskawce, ale tam nie ma praktycznie wyboru.
      Proponuje zajrzeć tu: http://w2beauty.com/?s=182991708, podobno bezpłatna (2 USD za numer do śledzenia) i bezpieczna wysyłka do PL. Tu masz kod z linka afiliacyjnego od 2CATSINJAPAN (tej poduszkowej ekspertki, o której wspominam w poście:) 182991708, będzie 5% zniżki na pierwsze zakupy. Ja właśnie przebieram i kombinuję co chcę:)

      A apropos azjatyckiej pielęgnacji, to oglądaj koniecznie Dzień Dobry TVN 24.02.- będzie tematem:) Zostałam zaproszona, ale nie dam rady przyjechać:( Sama jestem ciekawa kogo zaproszą i co ciekawego powiedzą:)

      A co z tą floretyną ze SkinCeutcals? Czemu dramat?

      Buziaki!

      • Jestem na tyle stuknięta, że już zamówiłam na truskawce tę poduszkę, kolor 21 – bo na Lisie Eldrige wyglądał jasny, więc mam nadzieję, że i mi spasuje :p
        DD TVN obejrzę na bank! Szkoda, że Cię nie będzie!
        A który podkład Ci nie spasował? Te CC niestety już są mega ciężko dostępne, bo to była jakaś limitowana edycja. Ale konsultantki mówią, że MOOOOŻE będzie znowu na lato. Naprawdę jest super. BB zresztą też, ale jest tylko w jednym (BIAŁYM o.O) odcieniu. Fajnie rozjaśnia, wygładza. Ale nie koryguje za bardzo. I ma filtr 50 bodajże! Więc ekstra.
        A floretyna… dziób mnie po niej tak swędział, że musiałam to cholerstwo zmyć. Po kolejnym podejściu jakoś wytrzymałam, potem kolejny dzień i tak łącznie tydzień. Ale szału nie było, a jak swędziało na początku, tak swędziało i na końcu. Nie rozumiem tej ekscytacji.

        🙂 I idę przeglądać ten link! (powinnam się leczyć)

        • Lasting Silk był nie bardzo dla mnie… Ale ten biały BB mnie przyprawił o dreszcze, będę go szukać pilnie:) i tego CC też! Wiem, ze te podkłady się cieszą świetną opinią, a kolory są po prostu doskonale jasne i niespotykane w innych firmach na naszym rynku, więc się nie oprę. Ciekawa jestem jak Ci poducha posłuży- mi 13ka robi świetnie. A Lisa Eldrige i jej popisy makijażowe działają na wyobraźnie nie powiem- jej koreańskie zdobycze bardzo mi się podobały:) Przygoda z floretyną brzmi naprawdę źle, słabnie mi do niej zapał;)

  2. Kocham meteorytki w kulkach ale Twoich nie znam 🙂 Z rozświetlaniem niestety uważać trzeba 🙂 Podkładu w gąbeczce tez jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję 🙂

    • Daisy, próbuj poduch koniecznie! Są idealne dla dojrzałej cery i naprawdę lekkie, a Ty krycia nie potrzebujesz zdaje się. No i pielęgnują przy okazji:) W Sephorach będzie /jest już(?) poducha Lancome Miracle Cushion, ale to bardziej po to żeby pomacać opakowanie, bo podobno nie koniecznie spełnia kryteria azjatyckiej poduszki i krążą słuchy, że jest słaba…

  3. Ciesz sie niesamowicie, ze Laneige Co przypasowal. Tyle skrajnych opinii o tej poduszce slyszalam, ale kiedy sama sprobowalam, to tak jak pisalam na blogu – nie ma sie do czego przyczepic. Porzadna poduszka za rozsadna cene.
    A jaka teraz co Ciebie leci? 🙂

    A ten program w TV, to blagam Cie, nagraj i wrzuc na youtube. Bardzo chce zobaczyc! Ciekawam strasznie kogo tam pokaza i co beda polecac. Pewnie jakies it’s skiny i inne etude housey.

    • Laneige dla mnie bomba. Nie wiem czego się inni się tam czepiają, ale wg. mnie pod wieloma względami lepszy niż co najmniej 97% podkładów dostępnych w Pl (z tej samej półki), a pod względem koloru od 100%.

      Nooo, tego DDTVN ja też jestem mega ciekawa;D Z tym nagrywaniem i wrzucaniem na youtube to nie wiem czy mi technicznego ogarnięcia starczy, więc nie obiecuje;D W promocję firm chyba się nie dadzą wciągnąć… mam nadzieję.
      Chciałam koleżankę Japonkę wysłać, ale jakoś nie miała ochoty na tv show;D

      Leci do mnie IOPE, ale jak czytam te Twoje recenzje, to bym chciała wszystko ;D

  4. Laski, ze względu na Oscarowy szał, program o azjatyckiej pielęgnacji w DDTVN przełożyli na 02.03 (poniedziałek) 🙂 Ja nadal musiałam odrzucić zaproszenie, ale jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądało i co ciekawego usłyszymy!

  5. Ta cała poduszka to ciekawy wynalezek 🙂 Ciekawe czy będzie coś tego typu u nas dostępne? Kosmetyki Nars też mnie kuszą, ale nigdzie ich nie ma, a jakoś zamorskie sklepy internetowe mnie nie przekonują 😦 No ale jak tak dalej pójdzie, to się będę musiała zebrać na odwagę… 😉

    • Mega ciekawy! Zdaje się, że Kiko ma (możesz kupić na ich polskiej stronie, a chyba gdzieś w PL jest sklep stacjonarny nawet) no i Lancome Miracle Cushion (ale to podobno kiepski zamiennik w wygórowanej cenie). Nie próbowałam żadnej z nich więc nie wiem jak z jakością.

  6. Oooo, ja tę poduszkę z Laneige kiedyś dorwę. Ale jak Ty jej właściwie używasz? Takie gąbki są bardzo niehigieniczne. I jak z tym tematem azjatyckiej pielęgnacji w DD TVN, oglądałaś? Zaprosili Cię? Ale szok 😀 Szkoda, że nie mogłaś się zjawić!

    • Ja ją uwielbiam, a teraz czekm na IOPE, ale W2beauty coś się ociąga strasznie;/ Co do higieny to ja też miałąm wątpliwości- pierze się trudno, a ten bb przenika do środka tej gąbeczki- najlepiej więc olejem myć. Moja gąbka-aplikator się od tego prania zmasakrowała w tydzień (to niebieskie oddzieliło się od tej części do trzymania). W każdym razie jakichś nieszczęść na buzi nie zaobserwowałam.

      Tak, do DDTVN zaproszona zostałam, ale nie mogłam być… a kto był i co mówili, sama byłam w szoku, ale jakoś w końcu przegapiłam ten program:)

      • Postaram się poszukać tego odcinka na ich stronie….

        A co do gąbek, Daiso Puff and Sponge Detergent podobno świetnie sobie radzi z oczyszczaniem gąbeczek, i w dodatku jest śmiesznie tani, spróbuj! Można na ebayu kupić.

  7. Hej 🙂 Sledzę Twojego bloga od dluzszego już czasu, no i szczerze muszę Ci powiedziec, ze masz naprawdę ogromny talent do pisania 🙂 Mam nadzieje, ze z czasem spod Twojego pióra będzie powstawało coraz więcej tekstow 🙂 Nie muszę pisac dobrych, bo z tego co widzę kazdy z Twoich dotychczasowych wpisow trzyma bardzo wysoki poziom 🙂

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s