Shiseido Bio-Performance Super Corrective Serum… WTF?

Dawno mnie nie było… cóż, mundial i okres sprawozdań finansowych skutecznie uszczupliły mój tzw. wolny czas… Mój niewolny czas natomiast jest stale skutecznie zajęty przez moje kochane Kropeczki:D Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie znalazła czasu na nacierałanie się różnymi mazidłami;D Nacierałąm się min. Shiseido’wskim Bio-Performance Super Corrective Serum.

Shiseido, Bio-Perfotmance Super Corrective Serum

Shiseido, Bio-Perfotmance Super Corrective Serum

Na początku należy wzmiankować, że nacierałm się nim z pewną odrazą, a to za sprawą ogromnej ilości sylikonów, substancji filmotwórczych i talku… Tak to się kończy jak się kupuję coś bez sprawdzenia INCI. Strona Douglasa pisze o nim, jakże by inaczej, w samych superlatywach: „Serum przeciwstarzeniowe dające rewolucyjne wyniki w walce ze zmarszczkami i utratą elastyczności oraz zmęczonym wyglądem skóry. Skóra staje się bezzwłocznie i odczuwalnie gładsza i nabiera promiennego wyglądu. Codzienne stosowanie intensyfikuje działanie serum. Zaledwie po tygodniu ujędrnienie skóry zostaje poprawione. Po trzech tygodniach widoczność zmarszczek zostaje znacznie zmniejszona.” bla bla bla… Dziwaczne programy promocyjne też: http://www.youtube.com/watch?v=vfVsGNK_Kx0 W moim odczuciu, bezzwłocznie to może się nam skóra co najwyżej ściągnąć za sprawą alkoholu polyvinylowego, używanego min. w maseczkach typu peel-off… Słabo naprawdę. Zresztą poniżej skład, naprawdę nie ma w nim nic ciekawego. Generalnie serum zawiera niby jakiś rewolucyjny składnik Bio-Regenesist, powstały po 20-stu latach badań, który ma zwiększać syntezę elastyny, kolagenu i kwasu hialuronowego, hmm… INCI: Water, Dimethicone, Glycerin, Butylene Glycol, Dimethicone Crosspolymer, Betaine, Talc, Polysorbate-20, Ammonium Acrylates, Silica, Alumina, Titanium Dioxide, Polyvinyl Alcohol, Phenoxyethanol, Mica, Alainine, Trisodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Sodium Citrate, Fragrance, Sodium Metaphosphate, Serine, Potassium Hydroxide, Citric Acid, Sodium Metabisulfite, Saccharomyces Lysate Extract, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol, Sodium Acetylated Hyaluronate, Butylphenyl Methylpropional, Syzygium Jambos Leaf Extract, Safflower Flower Extract

Serum ma konsystencję sylikonowej bazy pod makijaż...

Serum ma konsystencję sylikonowej bazy pod makijaż…

Konsystencja jest dla mnie po prostu koszmarna… chyba, że oczekujemy sylikonowej bazy a nie serum… Jest zwarta i tępa, trzeba użyć ze 3 pompki na samą twarz (co jest w tym przypadku zaletą, bo serum szybko się kończy;). Dodatkowo, żeby to jako tako rozsmarować trzeba nieźle ponaciągać skórę, a za to na pewni nie odwdzięczy nam odmłodzeniem… Po nałożeniu tworzy na twarzy paskudną wyczuwalną warstwę- maskę. Dodatkowo ten nieznośny zapach…- ja wiem, że serum jest celowane do ‚starszych pań’,  ale ki diabeł im podpowiedział, że starsze panie lubią takie smrodki?- bo pachnie to jak nieprzymierzając ‚pani walewska’, dusząco i mdło. Moja skóra naprawdę nie potrzebuje wiele nawilżenia, ale to serum nie dawało żadnego, co więcej nakładanie na nie kremu było bezcelowe- nic nie chciało współpracować- kremy mazały się i ślizgały po filmie stworzonym przez to sylikonowo-winylowe dziadostwo i nie wchłaniały zupełnie. Dość już o walorach użytkowych, mój wywód chyba pozwolił wyjaśnić, że mnie nie urzekły… Przejdźmy do efektów. Cóż, naprawdę nie wiem co powiedzieć o działaniu, bo nie zaoabserwowałm żadnego… Tzn. szybko przestałam nakładać to serum na noc, bo nie mogłąm tego znieść psychicznie- czułam, ze duszę skórę pod tym sylikonem (a pamiętajcie, że nie jestem jakimś ich zagorzałym przeciwnikiem). Stosowałam więc na dzień tłumacząc sobie, że to dobra baza pod makijaż- i jako taka sprawdza się świetnie, ale nie przynosi żadnych efektów w stylu poprawy nawilżenia czy ujędrnienia. Po miesiącu serum już nie było, efektów też nie… Ostatnio czytał jego recenzję na blogu Błahostki i opinia Krzykli była zdecydowanie lepsza niż moja, więc co dla kogo… ja go już nie kupię, nigdy!;D

Advertisements

13 responses to “Shiseido Bio-Performance Super Corrective Serum… WTF?

  1. fajnie, że znów jesteś 🙂 nie znam tego serum, ale chyba na ten moment zostanę przy tych nawilżających, ewentualnie zmniejszających pory 🙂

    • Kochana, omijaj je szerokim łukiem- w Twoim wieku jeszcze nie ma to większego sensu, zresztą obawiam się, że ten akurat wynalazek w ogóle nie ma sensu… Teraz dbaj o siebie i rozpieszczaj się ile wlezie- to piękny czas i naprawdę szybko zleci:)

  2. Właśnie chciałam skusić się na to serum, macałam je w Sephorze ale konsystencja skutecznie mnie odstraszyła, nie to co Wrinkle Lifting Concentrate. Ciekawe jak krem pod oczy z te serii:)

    • Dobrze, że pomacałaś, ja właśnie pluję sobie w brodę za ten błąd, ale naprawdę się czegoś takiego nie spodziewałam. Konsystencja to koszmar- nie wypieram się sylikonów, ale tu kogoś naprawdę poniosło. Próby rozsmarowania tego serum muszą skończyć się zwiotczeniami i nowymi zmarszczkami…

    • Jakoś wybitnie mi nie przypadł do gustu… Na szczęście choć ze spojówkami nie miałam problemu- ale przyznaje, że kilka kosmetyków Shiseido mi robiło krzywdę, miałam wrażenie, że te drażniące substancje są jakieś bardzo lotne i parują mi prosto do oczu… najgorszy był filtr Urban Environment UV Protection.

      • A może to linia Benefiance tak ma? Teraz testuję Future Solution pod oczy i jestem pod wrażeniem.

      • Napsioczyłam, ale generalnie lubię Shiseido:) Właśnie się zastanawiam nad czymś pod oczy i ciągle nie mam sprecyzowanego pomysłu- rozważę więc ten Future Solution:)

  3. U mnie wlasnie zachwyty nad su:m pod oczy. Po raz pierwszy w zyciu nie mam sie do czego w kosmetyku przyczepic (no, moze do ceny) i tak jakos nieswojo mi…
    Z Shiseido srednio sie lubie. Linia WrinkleResist okazla sie byc kosztowna linia srednio-nawilzajaca, White Lucent sciaga mi skore do tego stopnia, ze az boli. drogeryjne shise tak mnie zapychaja, ze szkoda gadac.
    Z kolorowka natomiast i z filtrami UV – bezproblemowo.

    • Właśnie czytam:) W ogóle nie znam tej marki… ale brzmi naprawdę bajecznie, szczególnie ‚w ustach’ tak surowej recenzentki:D Jakby ktoś kiedyś chciał mi coś wieźć z Korei, to sobie każe to oczne cacko właśnie, a co;D Co do Shiseido to ja kolorówkę też lubię i to najbardziej chyba, ale ich filtry to dla mnie koszmar- mają jakieś diabelstwo, które wypala mi oczy…

      • Ja się swego czasu mocno napaliłam na ten Urban Environment UV Protection Cream SPF 50 PA+++ i jak nadarzyła się okazja to w strefie bezcłowej z łakomstwa kupiłam sobie 2szt… głupia sprawdziłam tylko na ręku jak się wchłania, bo nie mam jakichś szczególnie wrażliwych oczu i nie zdarzyło mi się wcześniej, żeby kosmetyki im szkodziły…

  4. Pingback: SK-II Signs Up-Lifter serum | sugarninjas·

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s