SK-II Facial Treatment Mask

Ostatnio rozpieszczam się SK-II Facial Treatment Mask. Było niezłe promo, wiec z łatwością zracjonalizowałam sobie ten zakup;D Jestem fanką sheet masks, chyba najbardziej dla tego, że stosowanie jest naprawdę realaksujące- po prostu nie masz wyjścia, musisz się położyć bo inaczej się zsunie;) Dodatkowo kusząca jest możliwość częstego zmieniania rodzaju masek i próbowania czegoś nowego;D

SK-II Facial Treatment Mask

SK-II Facial Treatment Mask

Maska jak maska, materiał jest jednak dość grubą i sztywną 100% bawełną, więc nie przylega idealnie, co mnie trochę drażniło. Do plusów niewątpliwie należy zaliczyć to, że maska jest mega obficie nasączona serum- zostaje go w saszetce tyle, że można się ‚nacierać’ szczodrze jeszcze kilka dni- ja dopiero pod koniec opakowania poszłam po rozum do głowy i to co zostawało w saszetkach przelewałam do czystego słoiczka po kremie pod oczy… wyszło, że z jednej saszetki zostaje ok 7ml serum… 😀 Kiedy kładłam się w tej masce spać, to budząc się po 4 godzinach na nocne karmienie moich Kropeczek, zdejmowałam nadal wilgotną maskę… Kiedy zdarzało mi się stosować do zaleceń czyli 15-20min, zdejmowałam maskę mokrą i nacierłam szyję, dekolt, ramiona, grzbiety dłoni a nawet brzuch i nogi…:D

tak wygląda maska wyciągnięta z saszetki

tak wygląda maska wyciągnięta z saszetki

Jeśli chodzi o skład to szału nie ma, wolę zdecydowanie Face Treatment Essence gdzie ‚Pitera’ jest na pierwszym miejscu.

INCI: Water, Saccharomycopsis Ferment Filtrate (Pitera), Butylene Glycol, Xanthan Gum, Sodium Salicylate, Methylparaben, Disodium EDTA.

Wg. producenta ta maska ma przede wszystkim nawilżać i rozświetlać. Mam wrażenie, że to świetna tzw. ‚maseczka bankietowa’, bo jej dzałanie wygładzające i napinające (ale nie ściągające) jest spektakularne i jednocześnie krótkotrwałe, tzn. do następnego mycia;) Maska tworzy na skórzę taką specyficzną powłokę- dla mnie to dawało wrażenie takiego zewnętrznego rusztowania, coś jak kolagen nałożony na skórę- coś co się nie wchłania, ale daje efekt podtrzymywania skóry i doraźnego przeciwdziałania skutkom grawitacji;) To kojarzy mi się ze ‚stanikiem na twarz’ z Ally McBeal, czy ktoś jeszcze pamięta?;D

Tak, wiem zdjęcie nie jest pierwszej jakości, bo zrobione nocą i telefonem... ale chodzi mi o zaprezentowanie tego efektu napięcia skóry- jest wygładzona, pory zmniejszone, a skóra tak napięta i gładka, że aż błyszczy;D

Tak, wiem zdjęcie nie jest pierwszej jakości, bo zrobione nocą i telefonem… ale chodzi mi o zaprezentowanie tego efektu napięcia skóry- jest wygładzona, pory zmniejszone, a skóra tak napięta i gładka, że aż błyszczy;D

Jeśli chodzi o jakieś długotrwałe rezultaty to nic oszłamiającego nie stwierdziłam, ot uspokaja skórę, nawilża i łagodzi, trochę mało jak na tak kosztowny produkt… Ale jeśli ktoś potrzebuje wyjątkowo dobrze wyglądać na jakiejś imprezie czy do zdjęć- cudownie sprawdzi się ten optycznie odmładzający efekt napięcia. Podobno makijażystka gwiazd Lisa Eldridge używa ich przed zrobieniem makijażu swoim modelkom!

 

 

Reklamy

6 responses to “SK-II Facial Treatment Mask

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s