Lancaster Suractif Volume Contour Remodeling Skin Illuminator

Nie jestem wielką fanką baz pod makijaż, bo jeszcze nie trafiam na taką, która byłaby naprawdę niezastąpiona i której efekt byłby wart przedłużania czasu przeznaczonego na makijaż…  Tym razem w moje ręce trafiła baza-perfektor Lancaster Suractif Volume Contour Remodeling Skin Illuminator:

Lancaster Suractif Volume Contour Remodeling Skin Illuminator

Lancaster Suractif Volume Contour Remodeling Skin Illuminator

Co mówi producent?

Aksamitna konsystencja, oparta na kombinacji wypełniaczy i pigmentów odbijających światło, rozświetla kontury, wyrównuje koloryt skóry oraz wypełnia zmarszczki widocznie wygładzając cerę.

po wyciśnięciu mleczno-różowy i opalizujący

po wyciśnięciu mleczno-różowy i opalizujący

Co na to ja?

Hmm… no cóż, szału nie robi. Nie znajduję dla nakładania tego kosmetyku żadnego sensownego uzasadnienia. Opalizujący efekt znika po nałożeniu BB, który zresztą sam w sobie ma silniejszy efekt rozświetlający. Wypełnienia nie zaobserwowałam- nie mam wprawdzie zmarszczek, które mógłby tak wprost ‚wypełnić’, ale miałam nadzieję na wyrównanie faktury skóry, tzn. zmniejszenie widoczności porów (gwoli sprawiedliwości: producent tego nie obiecuje)- ale tu znowu sam BB działa dużo lepiej. Wyrównania kolorytu też jakiegoś spektakularnego nie zaobserwowałam…

po rozsmarowaniu efekt jest bardzo subtelny

po rozsmarowaniu efekt jest bardzo subtelny

Ja tego kosmetyku nie pokocham, ale nie wykluczam, że może przypaść do gustu osobom o bezproblemowej cerze, które potrzebują jedynie subtelnego rozświetlenia i nie nakładają na twarz już żadnych podkładów czy BB.

Dziewczyny, polećcie jakieś cudotwórcze bazy! 🙂

Reklamy

8 responses to “Lancaster Suractif Volume Contour Remodeling Skin Illuminator

  1. Cudotwórczej bazy nie znam 😉 Nie spotkałam się z takową, choć przez moje ręce przewinęło się sporo różnych produktów. Za to mogę polecić Ci wypróbowanie bazy wodnej Kanebo Smoothing Water Make-Up Base. Poza tym lubię słynną bazę z Guerlain z serii Terra Ora, ale trzeba lubić efekt jaki pozostawia. Sama mieszam ją z podkładem lub daję solo pod. Sprawdza mi się także Dermalogica Barrier Repair w roli bazy.

    • Dzięki, za sprowadzenie na ziemię- czasem jak czytam różne opinie to mam wrażenie, że te cudotwórcze gdzieś tam są, tylko ja nie mogę na nie trafić;) Nie słyszałam wcześniej o tej z Kanebo, obczaiłam na szybko wizaż i napaliłam się strasznie:) Będę na nią polować! Dzięki!!!

      • hahah czasami mam wrażenie, że ludzie lubią tworzyć sci-fi a przecież to tylko kosmetyk, a nasza skóra ma określone wymagania/oczekiwania itd. Na dodatek kiedy dochodzą problemy dermatologiczne, jest trudno :/
        Jak masz dostęp do Douglasa weź próbkę i wypróbuj, ale jak na moje doświadczenia nie spotkałam niczego podobnego i Kanebo ociera się o ideał 🙂 Nie zawiodła mnie jeszcze w żadnej sytuacji, jedyne co mogę jej zarzucić to… słaba wydajność. Przy regularnym używaniu skubana szybko znika.

  2. Wygląda super i bardzo mnie kusi, faktycznie czasami nawet nie nakładam podkładu na buzię, bo nie muszę. Wtedy dobrze się sprawdza baza Guerlain, ale ta tez jest obiecująca.

    • Jeśli by porównywać z Guerlain, to ta Lancaster’owa daje bardziej subtelny glow, taki trochę efekt ‚dewy skin’ w ceniony w Japonii… kluczem jest jednak nie nakładanie niczego na wierzch;)

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s