Co mogą peptydy biomimetyczne?

Od jakiegoś czasu narasta zainteresowanie kosmetycznymi zastosowaniami peptydów. Ich właściwości przeciwstarzeniowe są nie do przecenienia. Peptydy biomimetyczne to syntetyczne związki chemiczne działające na zasadzie wiernego naśladowania naturalnych, obecnych w organizmie substancji sterujących procesami metabolicznymi oddziałującymi bezpośrednio na komórki docelowe. Poważne zainteresowanie peptydami rozpoczęło się od badań prof. Güntera Blobela (w 1999 roku został za nie Nobla:) Nic dziwnego, że zaraz potem zainteresował się nimi przemysł kosmetyczny.

Rzeczony peptyd zbudowany jest z kilku do nawet kilkudziesięciu reszt aminokwasowych, połączonych ze sobą wiązaniami amidowymi, dzięki którym powstają peptydy o dłuższych łańcuchach. W przyrodzie występuje ok. 300 aminokwasów, jednak co ciekawe hydroliza białek (roślinnych, zwierzęcych i ludzkich) dostarcza nam jedynie 20 aminokwasów (to przy okazji dowód na to, że genetycznie niewiele różnimy się od banana;)

Co czyni je ciekawymi dla nas?- w skrócie chodzi o dostępność biologiczną i selektywność oddziaływania, którą zawdzięczają sekwencjom sygnałowym na końcach cząsteczek, które to wykazują powinowactwo w stosunku do konkretnego receptora w błonie komórkowej komórki docelowej, a więc są swoistymi substancjami modulującymi. Wraz z wiekiem ilość naturalnych peptydów spada- to ci niespodzinaka…;) stąd właśnie zainteresowanie tymi biomimetycznymi, które mogą podtrzymywać procesy naprawcze.

Ze względu na mechanizm oddziaływania wyróżnia się 3 typy peptydów biomimetycznych: 

Peptydy sygnałowe– Stymulujące syntezę białek skóry, min. syntezę kolagenu i elastyny (oraz często wchodzą w ich skład). Ponadto hamuje on glikozylację białek! (jak jej zapobiegać czytaj tu) i wydłuża żywotność fibroblastów. Najbardziej znanym jest chyba palmitoilo-pentapeptyd-3 o nazwie rynkowej Matrixyl.

Inhibitory enzymów i neurotransmiterów– Mają zdolność hamowania powstawiania enzymów o funkcji proteinaz (np. peptydy naturalnie występujące w soi), metaloprotein (peptydy występujące w ryżu), a także indukują syntezę kwasu hialuronowego i hamują aktywności tyrozynazy. Najpopularniejszym przykładem jest argirelina (pseudo botox)- heksapeptyd będący inhibitorem acetylocholiny, przez co blokuje impulsy nerwowe i zapobiega zmarszczkom mimicznym.

Peptydy transportujące– transportują głównie jony metali, np. niezwylke ważną miedź neutralizującą wolne rodniki, biorącą udził w gojenu ran i regeneracji oraz syntezie kolagenu i elastyny (za pośrednictwem oksydazy lizylowej).

 

Wszystko pięknie, ale… no właśnie, niestety ‚ale’ jest dość poważne. Peptydy mają duże rozmiary cząsteczkowe, więc małą zdolność do pokonywania bariery naskórka. Związki zawierające max 6-8 reszt aminokwasowych są w stanie ją pokonać, a peptydy często zawierają tych reszt kilkadziesiąt… Właściwie tylko di i tri peptydy mogą wniknąć ‚same’. By dać więc szansę na działanie peptydowym dobrodziejstwom często łączy się je z promotorami przejścia przezskórnego- najczęściej zamyka w liposomach, lub wprowadzane za pomocą jonoforezy a najlepiej mezoterapii igłowej…

I na koniec jeszcze ciekawostka- największe laboratorium produkujące peptydy biomimetyczne dla kosmetyki i medycyny to koreański Caregen, ich peptydy są min. w kosmetykach Loreal, La Prairie czy P&G…:)

Advertisements

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s