Ciążowe zachcianki

Z jakimi ‚zachciankami’ zmagałyście się w ciąży?

U mnie najbardziej wstydliwą była pepsi… tak, wiem dramat, ale nie mogłam się powstrzymać- aż się trzęsłam, jakby to była jakaś cholerna ambrozja:/ Owładnęła mną w 2gim trymestrze.  Od biedy mogła być coca cola… Co najciekawsze przed ciążą od jakichś 2 lat nie tykałam takich rzeczy w ogóle. Starałam się więc nie przeginać i kupowałam sobie 0,5l i piłam ją przez kilka dni po troszku- mimo wszystko miałam mega wyrzuty sumienia i nie polecam;]

Kolejna niedorzeczna zachcianka to Kimchi 🙂 wiem, że dla niektórych to pomysł, powiedzmy sobie wprost, durny- biorąc pod uwagę jego wątplwą woń, można nabyć graniczacego z pewnością przeczucia, że to specjał prosto ze śmietnika… ale ochota na niego nie opuszczała mnie pod koniec ciąży… żartowaliśmy sobie, że Kropeczki będą Koreankami jak tak dalej pójdzie;)

mój ciążowy przysmak- Kimchi ^_^

mój ciążowy przysmak- Kimchi ^_^

Na sam koniec dopadły mnie pomarańcze i mandarynki…i sok pomarańczowy… musiałam je jeść i popijać sokiem w sporej ilości…:) wiem, że to mnóstwo cukru, ale to znowu było silniejsze od mnie. Słyszałam, że cytrusy mogą powodować zatrzymywanie wody i puchnięcie- no i to by się zgadzało, bo na koniec puchłam strasznie, nie tylko nogi ale nawet twarz- choć lekarz twierdził, że to kwestia raczej ciąży bliźniaczej a nie cytrusów…

Tak a’propos pomarańczy i mandarynek- Marek Grechuta z dedykacją dla Was:)

A jakie są czy były Wasze najdziwniejsze zachcianki?

Reklamy

One response to “Ciążowe zachcianki

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s