SPOSÓB NA ROZSZERZONE PORY, CZYLI JAK MIEĆ GŁADKĄ I PROMIENNĄ SKÓRĘ- LA MER, RADIANT INFUSION

Dziś recenzja kosmetyku, o którym już wspominałam, przy okazji mojej awaryjnej-ciażowej pielęgnacji. Niektóre rzeczy z niej wyrzuciłam, ale La Mer, radiant infusion pozostaje wierna i mam przeczucie, że nie zakończę na tym swojej z nim przygody… Używam go ok 5 m-cy i naprawdę ubywa go bardzo powoli- co dla mnie nietypowe, bo nie żałuje sobie;) Na pewno kupię go jeszcze raz, bo choć kusi mnie też wersja Brightening Infusion (nie widziałam niestety w PL), to jednak to Radiant Infusion idealnie wprost odpowiada na moje podstawowe potrzeby. Jest jeszcze Hydrating Infusion, które zbiera dobre recenzje, ale nie moja skóra pod względem nawilżenia akurat ma się dobrze:)

Radiant Infusion, LA MER

Radiant Infusion, LA MER

Co obiecuje producent? (źródło: www.cremedelamer.com )

Produkt jest pełen  jonizowanej soli, naturalnych rozświetlających fermentów (słynne Miracle Broth ) oraz silnych aktyoksydantów. Pomaga pobudzić wymianę komórek skóry, nie wywołując przy tym podrażnień, wzmacnia i zmniejsza pory, przez co skóra wygląda młodziej i bardziej gładko, zwiększa ilość kolagenu, pobudzając również naturalną jego produkcję,  sprawia także, że skóra lepiej odbija światło, dzieki czemu natychmiast zyskuje świetlisty wygląd.

Jak ja to widzę?

Dla mnie bomba:)

Zaskakujące jest to, że momentalnie wyrównuje koloryt (tonizuje), napina i nadaje skórze zdrowego, świeżego blasku. Wydaje mi się, że mimo, że nie ma za zadanie nawilżać utrzymuje dobry poziom wilgoci w skórze (myślę, że przyczynił się do odzyskania równowagi przez moją skórę:). Jest elementem mojej strategi anty ciążowym przebarwieniom i jak na razie działa- do 6-go miesiąca nie przybyły mi żadne dziwne plamki mimo pryszczowej masakry w pierwszym trymestrze, która byłam przekonana, że musi się skończyć licznymi bliznami i przebarwieniami- tego zdania był też dermatolog i kosmetolog, więc nastawiałam się mimo wszystko, że po karmieniu będę musiała wyłożyć grubą kasę na zwalczanie jakichś blizn i plam (które zawsze wyobrażałam sobie nad górną warga, niczym wąsik… bo niestety widziałam wiele dziewczyn z taką absurdalną ciążową ‚pamiątką’). Dodatkowo zdecydowanie zmniejsza pory… i mam wrażenie, że nie chodzi o efekt optyczny i ich widoczność, ale zwężenie porów poprzez ujędrnienie skóry.

La Mer Radiant Infusion ma konsystencję wodnistego żelu, o bardzo naturalnym gloniasto- roślinnym zapachu, który uwielbiam, ale to rzecz względna..;)  To ani tonik ani serum, na stronie La Mer Infusions poświęcono osobną kategorię. Ja wklepywałam po toniku, a przed serum- mam wrażenie, że pomysł na Infusion jest zaczerpnięty z azjatyckiej pielęgnacji w której mnóstwo kosmetyków typu ‚esence’, które są w swych założeniach podobne do ‚infusion’ właśnie.

Radiant Infusion, La Mer- ma konsystencję wodnistego żelu i wchłania się błyskawicznie!-

Radiant Infusion, La Mer- ma konsystencję wodnistego żelu i wchłania się błyskawicznie!-

Wiem, że niektórych przeraża alkohol w składzie- tu są (jak wszędzie) co najmniej 2 szkoły…;) Jako, że bliska mi jest azjatycka pielęgnacja, tej wersji się trzymam i nie panikuję widząc alkohol w INCI:) Ma on działanie ściągające, antybakteryjne i antydrobnoustrojowe, pozwala na użycie mniejszej ilości syntetycznych konserwantów), pozwala na użycie mniejszej ilości syntetycznych konserwantów, ułatwia rozpuszczanie składników aktywnych i zwiększa pojemność (nasyconość) roztworu, dodatkowo przyspiesza wchłanianie i polepsza penetrację dobroczynnych składników.

Radiant Infusion, LA MER - INCI

Radiant Infusion, LA MER – INCI

Cena wydaje się dość wysoka (Douglas, 470 PLN), ale przy tej pojemności (125ml) i wydajności (3 pompki to aż nadto na twarz i szyję) wychodzi naprawdę przystępnie. Po ponad 5 m-cach używania rano i wieczorem powoli go kończę… niektórzy twierdzą, że starczył im na rok:)

Nie jest to produkt magiczny i niezbędny, tylko bardzo dobry kosmetyk, który działa naprawdę dobrze i robi to co robić powinien, a używa się go naprawdę przyjemnie, wchłania się momentalnie, a jego dobroczynne działanie jest widoczne.

Reklamy

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s