Wyprawka dla bliźnianków- bawełna ekologiczna?

Dzisiejszym bohaterem będzie bawełna. Wydaje się być materiałem zdrowym, naturalnym i przyjaznym skórze… no właśnie: wydaje się być.

maszyny na plantacji...

maszyny na plantacji bawełny…

Rodzice kupując bawełniane ubranka rzadko mają świadomość, że materiał z którego powstały ma niewiele wspólnego z naturą, a zawiera pestycydy, wybielacze i często poczodzi z upraw GMO. Przy konwencjonalnej uprawie bawełny i w procesie produkcji tkaniny bawełnianej są wykorzystywane substancje, które WHO (World Health Organization) uznała za wyjątkowo niebezpieczne, min. Aldicarb, Parathion i Diazinon (wszystkie to pestycydy), mogą być odpowiedzialne za zaburzenia ze strony ukł. nerwowego, przyczyniają się do powstania nowotworów i mogą wywołać alergie. Z kolei EPA (The Environmental Protection Agency) uznała 7 z 15 najczęściej używanych przy uprawie bawełny pestycydów za czynniki rakotwórcze. By zobrazować jak silnie trujące to związki wystarczy wspomnieć, że co roku w wyniku zatrucia nimi przy zbiorach bawełny umiera około 20 tysięcy osób. Jakby tego było mało, plantatorzy używają jeszcze tzw. defoliantów, czyli chemikaliów powodujących zrzucenie liści przez rośliny co ułatwia zbiory maszynowe. Zbiór maszynowy nie jest sam w sobie niczym dobrym (wiedzą o tym wielbiciele wina:), bawełna zostaje zanieczyszczona, a następnie jest myta silnymi , chemicznymi środkami. Na koniec jeszcze chemicznie barwienie lub wybielanie chlorem i poddawana działaniu środków uszlachetniających, z zawartością metali ciężkich, toksyn oraz substancji ropopochodnych i formaldehydu…

Szacuje się, że na kowencjonalnych uprawy bawełny przypada od 10 do 16% światowego użycia pestycydów i ok. 25% środków owadobójczych, należy przy tym pamiętać, że bawełna to zaledwie 2,5% powierzchni światowych upraw… daje do myślenia, co?

Jako ciekawostkę dodam, że kolejne 70% pestycydów przypada na konwencjonalne uprawy winorośli (a zgadnijcie jak jest ich powierzchnia wśród światowych upraw?), dlatego jak już będziecie mogły wrócić do wina (to moja prawdziwa miłość:), to polecam poszukać win naturalnych (ale tych prawdziwie naturalnych- niestety ciągle ich u nas tyle co kot napłakał). A więc tych producentów zrzeszonych w Vinnatur, Viniveri, Autentiste, Renesans (z tych dostępnych w Polsce to np. Angiolino Maule, Ezio Trinchero, Casa Coste Piane, Croci, Bogdan Trojak, Petr Kocarik, Radikon, Pacina, Albani) – pochodzą nie tylko z upraw ekologicznych, biodynamicznych czy biologicznych, ale w winiarni (piwnicy) nie dodaje się żadnego z 59 (sic!) akceptowalnych w EU dodatków, które normalnie mogą być bezkarnie dodane i nie muszą się  znaleźć na etykiecie… zgroza co? – na zupce z glutaminianem sodu czy innym ‚polepszaczem’ jest przynajmniej info, na winie tego nie uświadczycie niestety… Rozmarzyłam się o winie, ale czas wracać do rzeczywistości… a ta skrzeczy.

bio uprawa bawełny jest na szczęście coraz popularniejsza!

bio uprawa bawełny jest na szczęście coraz popularniejsza!

Otóż, wbrew wydawałoby się boomowi na ekologię, znalezienie ubranek z eko-bawełny jest dla mnie trudne… Owszem jest trochę nawet w sieciówkach typu H&M, Cubus, KappAhl, Zara, czy nawet Smyk ale to po kilka rodzajów dosłownie… Naprawdę w każdym spotkałam mniej więcej 1 smętny kącik z taką odzieżą. Ktoś wie gdzie jest większy wybór? Co więcej takie siecoówkowe śpioszki często mają guziki…- takie drewniane, żeby wyglądało bardziej eko… dal mnie to dyskwalifikujące- nie ważne jakich technologii używają, guzik to guzik i nie chciałabym ryzykować udławienia nim. Wiem, że są sklepy internetowe, ale wydaje się że we wszystkich jest jeden producent, czyli nanaf organic (dziś powinna dotrzeć moja paczka od nich:) aha, zawsze zostaje niezawodny TkMaxx;) ale tam z kolei wszystko zależy od tego co akurat przywiozą. Podkreślam, że z żadnym z tych sklepów czy marek nie jestem w żaden sposób związana i wyrażam wyłącznie swoją opinię o dokonych za własną kasę zakupach (już niedługo pokaże Wam moje pierwsze zdobycze;)

ręczne zbiory i sortowanie

ręczne zbiory i sortowanie

Jakoś z tą całą wiedzą o konwencjonalnej bawełnie cieszę się, że mam wybór i zdecydowanie wolę wybrać tą eko- mniej kolorową, ale dającą więcej spokoju… pochodzi z kontrolowanych upraw bez chemicznych środków ochrony roślin, pestycydów, nawozów sztucznych, nie jest wybielana chlorem, a zbiera się ją ręcznie. Zdecydowanie na takie ciuszki i akcesoria typu kocyki i pościele będę polować:)

logo GOTS znajdziecie na metkach bio-bawełnianych ubranek

logo GOTS często znajdziecie na metkach bawełnianych ubranek z upraw ekologicznych

Będę więc szukać na mektach info o pochodzeniu bawełny- ale tu też trzeba uważać, żeby nie naciąć się na eko-marketing…  Często coś, szczególnie sieciówkowego ma jakąś ich własną nazwę sugerująca eko, a po przyjrzeniu się metce czy 70% okazuje się, że eko jest 60%… tak więc czytajcie metki! To znowu nasuwa mi się analogia do wina (pełno teraz takich butelek z logo eko… tylko, że znaczy ono wyłącznie pochodzenie z eko uprawy… co zostaje dodane to tego wina w trakcie zbiorów i po nich już w piwnicy nigdzie już nie musi zostać ujawnione…). Tyle, że na winie nie ma metek, a info o składzie na etykiecie być nie musi… Tak więc zostaje nam, jak zawsze, wybierać solidnych i godnych zaufania producentów i dystrybutorów.

Jeśli macie jakieś doświadczenie z fajnymi sklepami/markami z dobrej jakość ciuszkami z eko-bawełny piszcie koniecznie! Będę zobowiązana, bo naprawdę niewiele mogę znaleźć…

Reklamy

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s