Nakarm swoją skórę- nie igraj z glutenem…

Ten temat męczy mnie już od jakiegoś czasu… czy jest to kolejna spiskowa teoria żywieniowa, czy może jednak coś w tym jest? No, właśnie- jeśli spiskowa, to można się pośmiać przegryzając pszenną bułeczkę, a jeśli nie… cóż tu sprawa wygląda znacznie gorzej, bo znaczy to, że owa pszenna bułeczka na zawsze musi odejść w niebyt…

A więc kolejnym podejrzanym o podkopywanie zdrowia i urody naszej skóry okazuje się być wszechobecny… gluten.

pszenica zwyczajna

pszenica zwyczajna

Glutenowy ‚modus operandi’

Podwyższone poziomy czynników insulino-podobnych IGF-1 i IGF-2 u zdrowych ludzi spożywających gluten zostały potwierdzone badaniami klinicznymi- a my, choćby z poprzednich postów, już wiemy jak te czynniki wpływają na powstawaniem trądziku… Nie świadczy to najlepiej o glutenie. Badania potwierdzające tezę, że gluten działa insulino-naśladowczo wywołały prawdziwą burzę wśród dietetyków i dermatologów (ciekawy artykuł na BBC NEWS : Bread linked to teenage acne http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/2542801.stm)

Wiem, że wiele osób jest ‚zwyczajnie’ uczulonych na gluten, ale tu nie chodzi o nich, a o osoby wydawałoby się dobrze tolerujące gluten w diecie.

Mechanizm jest z grubsza taki, że gluten, w wyniku nieprawidłowych reakcji immunologicznych uszkadza kosmki jelitowe i powoduje zaburzenia trawienia oraz wchłaniania. Wyobraźmy sobie pszenną bułeczkę zostawioną na noc w kubku z wodą… co znajdziemy rano?- pewnie jakąś kleistą bezpostaciową masę… zwolennicy teorii ‚złego glutenu’ twierdzą, że to samo dzieje się w naszych jelitach, a tam prowadzi to do namnażania grzybów i bakterii gnilnych… Ponadto spożycie węglowodanów prowadzi do wspominanych już skoków insuliny, zaburzając gospodarkę hormonalną, a tu już nikogo nie zdziwi, że może to spowodować trądzik.

Werdykt: WINNY 😉

Tak więc w walce o zdrową czystą cerą może warto pokusić się o wypróbowanie diety bezglutenowej lub przynajmniej ograniczyć jego ilość, jako że wyeliminowanie g jest naprawdę trudne i ograniczające.

Polecam przepisy z bloga: Razem Smaczniej. Widzę, że i tam zagościła przymusowa pszenico-fobia:)

gluten free

gluten free

jedno z oznaczeń na polskich produktach bezglutenowych

jedno z oznaczeń na polskich produktach bezglutenowych

Na deser historia z dreszczykiem

Ostrzegam, to sprawa bardzo w klimacie ‚spiskowej teorii dziejów’: otóż gluten to pikuś, w porównaniu do opiato-podobnej proteiny zwanej ‚gaydyn'(?) (nie ma chyba polskiej nazwy tego dziadostwa), która powstała w pszenicy w USA (a jakże) na skutek modyfikacji genetycznych i innych podejrzanych działań około GMO, a teraz funkcjonuje już naturalnie w ekosystemie i nie można jej wyeliminować a nawet kontrolować… To ona ponoć powoduje, że nie możemy powstrzymać się od jedzenia i sięgamy po więcej i więcej. Polecam filmik na stronie CBS NEWS: Modern wheat a ‚perfect, chronic poison’  http://www.cbsnews.com/8301-505269_162-57505149/modern-wheat-a-perfect-chronic-poison-doctor-says/

Reklamy

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s