Nakarm swoją skórę- wszystkim, byle nie mlekiem;)

Mleko- ostatnimi czasy budzi sporo kontrowersji wśród lekarzy i dietetyków… a co dopiero mają powiedzieć ‚zwykli ludzie’?:) Obóz ‚PRO’ podkreśla, że mleko jest źródłem dobrze przyswajalnego wapnia, obóz ‚CON’ zwracają uwagę na nietolerancję laktozy i szkodliwość tłuszczu mlecznego + to co bardzo ważne, a u nas niezwykle rzadko poruszane (szczęśliwie często czytam o tym na blogu Azjatycki Cukier!)- mleko fatalnie wpływa na wygląd cery! Japońskie bimajo i generalnie kobiety dbające o urodę, unikają picia mleka i spożywania produktów mlecznych w ogóle, chińska medycyna podkreśla jego sprzyjające zapaleniom właściwości… u nas mleko ciągle jest uważane ze niezbędny składnik zdrowej diety.
Argumenty zwolenników mleka, z tego co udało mi się znaleźć, dotyczą wyłącznie wapnia i jego niezaprzeczalnej roli w organizmie ludzkim. To prawda i jednocześnie mam wrażenie, że całą dyskusja jest mocno jałowa, bo druga strona nie kwestionuje roli wapnia, a tylko jego źródło… Wystarczy zastąpić mleko sardynkami, szprotkami, migdałami, brokułami, natką pietruszki, migdałami, sezamem, jarmużem, soją, fasolą, czy otrębami pszennymi (no może niekoniecznie, ale o glutenie i skórze innym razem:), bo starając się zgłębić temat dowiadujemy się, że w tych produktach wapnia jest co najmniej podobna jeśli nie większa ilość niż w mleku. Ponadto niektórzy specjaliści twierdzą, że wapń zawarty w mleku jest słabo przyswajalny, na co wpływ ma niewłaściwa jego proporcja w stosunku do fosforu (zaburza wchłanianie- stąd min. zalecenie o unikaniu przetworzonych wędlin, napojów typu cola). Zdrowa proporcja wapnia do fosforu to dwa do jednego- w mleku matki to 5:1, w krowim to 2:1,5…
kontorwersje wokół mleka...

kontorwersje wokół mleka…

Generalnie, żeby przyjąć zalecany normalnie 1 gram wapnia należy wypić min. 4 szklnki mleka dziennie, kobiety w ciąży i karmiące dla potrzebnych 1,5g powinny wypić już 6 szklanek… ja naprawdę lubię mleko (choć rezygnuje z niego świadomie), ale to nie jest proste;) A wapń w ciąży jest naprawdę ważny- dla mamy i rozwijającego się dziecka- obniża ciśnienie krwi, reguluje jej krzepliwość i i zmniejsza ryzyko zatrucia ciążowego (rzucawki).
Nasze kości i zęby to ok 1 kg wapnia. Dodatkowo bierze on udział w produkcji hormonów, przemianie materii, reguluje pracę serca i układu nerwowego. Jeżeli nie dostarczamy odpowiedniej ilości z pokarmem, organizm uzupełnia braki, czerpiąc wapń z kości. Dodatkowo utracie tego cennego pierwiastka sprzyja nadmiar kofeiny, soli i białka w diecie, jak również szczawiany z niektórych warzyw (szpinak, buraki, szczaw, rabarbar) obniżają jego wchłanianie. Ewentualny nadmiar zostanie wydalony z moczem.
ZABURZENIA PRZYSWAJANIA MLEKA KROWIEGO
Na nasz użytek podzielimy je na 2 interesujące nas rodzaje- nietolerancje białek mleka krowiego i nietolerancję laktozy:
  • Jeśli ktoś jest uczulony na białka mleka krowiego (to dość rzadka przypadłość) może spróbować zastąpić je kozim- zawarte w nim białko nie zawiera frakcji globulin odpowiedzialnych za reakcje uczuleniowe, dodatkowo jest lekkostrawne w przeciwieństwie do krowiego.
  • Natomiast osoby z nietolerancją laktozy (to już bardzo częste: 25-35% Polaków nie toleruje laktozy) powinny pić mleczne napoje fermentowane (jogurt, kefir i mleko ukwaszone), zastępując nimi mleko. Po ich spożyciu objawy nietolerancji laktozy się nie pojawiają. Nietolerancja laktozy, sprawia że nie potrafimy jej trawić i staje się ona pożywką dla bakterii, których metabolity powodują objawy zatrucia…
MLEKO A… TRĄDZIK?!
W kulturach azjatyckich mleka i jego przetworów (serki, jogurty itp.) w kontekście dbania o urodę unika się jak ognia.
Szczególnie podejrzane o nasilanie trądziku jest odtłuszczone mleko. Na potwierdzenie tego azjatyckiego ‚trendu’, przemawiają badania prof. Walter C. Willett, epidemiologa z Uniwersytetu Harvarda (współautor książki „Dieta płodności”). O takie jego działanie obwinia on nowoczesne metody produkcji- w procesie odtłuszczania usuwane są z mleka hormony takie jak estrogeny i progesteron, a pozostają androgeny- insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1 (pisałam już o nim tu) oraz dihydrotestosteron (DHT). Takie odtłuszczone mleko wygląda i smakuje gorzej, więc by przywrócić mu walory smakowe dodaje się do niego białka serwatki, które zawierają związki podobne do męskich hormonów (nie bez przyczyny to ulubione białko-suplement ‚na masę’ na siłowniach…). Mleko jest więc bombą hormonalną, a to na pewno nie służy urodzie. Alergolodzy zdecydowanie zalecają przynajmniej częściowe ograniczenie spożycia mleka w diecie osób cierpiących na trądzik. Podobne zlecenie dają dermatolodzy z uniwersytetu Harvarda (Adebamowo CA, Spiegelman D, Berkey CS, Danby W, Rockett HH, Colditz GA, Willet WC, Homes MD). Badania opublikowane w Journal of the American Academy of Dermatology stwierdzają, że młode kobiety spożywające mleko, serki wiejskie i topione, śmietanę, lody itp. kilka razy w tygodniu, są narażone na ostry trądzik o 25% bardziej od kobiet rzadko sięgających po nabiał, a kobiety spożywające chude mleko są aż o  44% bardziej narażone na trądzik niż ich stroniące od mleka rówieśniczki…
CZY MLEKO TO KOLEJNA ‚BIAŁA ŚMIERĆ’?!
Dodatkowo powszechna dziś pasteryzacja mleka czynią je jałowym i zmieniając budowę jego delikatnego białka, przez co staje się ono jeszcze gorzej strawne, a żołądek dorosłego człowieka w ogóle nie jest w go w stanie strawić (zauważmy, że nawet niemowlęta maja z tym kłopoty- kolki, wysypki itp.)

Kolejne badania, które chce przytoczyć brzmią zabawnie, ale już sama konkluzja nie bardzo. Otóż, w latach trzydziestych dr M.Pottenger obserwację wpływu pasteryzowanego mleka na 3 pokolenia kotów (ok 900 osobników). Już te 3 pokolenia doprowadziły do bezpłodności… Trzy pokolenia to tyle ile wychowało się na pasteryzowanym mleku w USA i Europie zachodniej… (tu na szczęście mamy jeszcze szansę z niego zrezygnować:), a bezpłodność staje się coraz większym problemem.  Dodatkowo, wśród Amerykanek, w których diecie jest dużo pasteryzowanych przetworów mlecznych, notuje się największy na świecie odsetek zachorowań na osteoporozę- to chyba dobry dowód na to, że takie mleko nie zapewni nam dostatecznej ilości ani jakości wapnia.

Inny badacz tematu dr M.Murray, nazwał pasteryzowane mleko… uwaga:  „zupą bakteryjną” (ciała bakterii pozostają przecież w mleku, które pijemy i są jednocześnie świetną pożywką dla innych bakterii, a sam ich rozkład powoduje wydzielanie toksyn)… a fe… Dodatkowo cukier mleczny pod wpływem temperatury również może ulegać zmianom i przekształcać się w substancje rakotwórcze (J.De Vardas). Już w procesie trawienia z kolei, niestrawiona frakcja białek- kazeina, ulega procesom gnilnym produkując amoniak i inne toksyny. Kolejny niebezpieczny proces zachodzi w jelicie grubym-  gdzie z cholesterol z niestrawionych tłuszczy przekształca się w wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, tworząc formy epoksydowe (silnie rakotwórcze).

Dziś dodatkowym jeszcze zagrożeniem są zawarte w  mleku antybiotyki…

Co o tym myślicie? Mi  całkowicie wystarczy, żeby kubek latte zamienić na małą czarną;)

Reklamy

a Ty, jak myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s